Wersja dla niedowidzących

W zamówieniach publicznych nie ma miejsca na bylejakość

ZUE jest pierwszym polskim przedsiębiorstwem, które realizuje Pakt Uczciwości. W magazynie pracowników grupy ZUE Marcin Waszak odpowiadał na pytania dlaczego polityka ochrony sygnalistów w firmie jest swoistą polisą ubezpieczeniową oraz o tym czy objęcie jednej inwestycji Paktem Uczciwości może coś zmienić w zamówieniach publicznych.

Poniżej prezentujemy fragmenty wywiadu:

ZUE: Dlaczego właśnie w tej inwestycji bierze udział monitor społeczny?

MW: Wszystko zaczęło się od Komisji Europejskiej, która postanowiła wykorzystać pomysł Transparency International i przetestować pakt uczciwości jako narzędzie potencjalnie skuteczne w przeciwdziałaniu
oszustwom na szkodę funduszy unijnych. Do tego, swego rodzaju eksperymentu, zgłosiło się 11 państw członkowskich UE, w tym także Polska. W każdym z nich wybrano zamówienia publiczne z różnych sektorów, które następnie objęto społecznym monitoringiem. W Polsce wybór padł na wspomnianą już inwestycję kolejową, w której zleceniodawcą
jest PKP Polskie Linie Kolejowe. Niezależnym monitorem, wybranym w otwartym konkursie została natomiast Fundacja Batorego. Jesteśmy zaangażowani od samego początku w realizację zamówienia publicznego – badaliśmy poprawność dokumentacji przetargowej, uczestniczyliśmy
jako niezależny obserwator w pracach komisji przetargowej,  przyglądaliśmy się wyborowi wykonawcy, a obecnie monitorujemy prowadzone przez ZUE prace projektowe.

ZUE zgodnie z postanowieniami Paktu Uczciwości wdrożyło politykę ochrony sygnalistów w firmie. Dlaczego jest to aż tak ważne?

Sygnalistami nazywamy pracowników, którzy będąc świadkami nieprawidłowości lub posiadając informacje na ten temat, decydują się je ujawnić w dobrej wierze i obronie interesu pracowników, pracodawcy czy całego społeczeństwa. Dzięki odpowiednim procedurom wiedzą do kogo
się z tym w firmie zwrócić oraz zyskują zapewnienie, że przekazana przez nich informacja zostanie w sposób rzetelny i niezależny zweryfikowana.
Jednocześnie pracownicy tacy mogą liczyć na ochronę przed potencjalnymi represjami. Odpowiedni system sygnalizowania pozwala na identyfikację
nadużyć na możliwie wczesnym etapie zanim pochłoną one znaczne koszty i szkody materialne, a w skrajnych przypadkach doprowadzą do realnego zagrożenia dla zdrowia i życia pracowników. Dla firmy jest to swoista polisa ubezpieczeniowa, zwłaszcza w kontekście realizacji zamówień publicznych, gdzie informacje od sygnalistów mogą np. ustrzec firmę przed  opóźnieniami i koniecznością zapłaty kar umownych. Procedury ochrony
sygnalistów sprawdzają się także jako narzędzie kształtowania otwartej kultury organizacyjnej w firmie, a jako źródło wiedzy o problemach organizacji wspomagają zarządzanie nią.

Co może zmienić objęcie jednej inwestycji Paktem Uczciwości? Czy może coś zmienić?

Doświadczenia węgierskie, bo na Węgrzech pakty uczciwości były stosowane zanim ruszył projekt unijny, pokazują, że koszty zamówień objętych paktem uczciwości są nawet o 30% mniejsze od zakładanych.
Wynika to z tego, że więcej firm przystępuje do przetargu, nabierając przekonania, iż wybór wykonawcy odbędzie się na uczciwych zasadach,
co wzmacnia konkurencyjność zamówienia i obniża cenę końcową.
Pakt Uczciwości wymaga od podpisujących go stron standardów postępowania wyższych niż te przewidziane w przepisach prawa, promując jednocześnie dobre praktyki. Jest sygnałem, że w danym zamówieniu nie toleruje się zaniedbań i bylejakości i kiedy w grę wchodzi wydawanie publicznych środków, przymykanie oka na jakiekolwiek nadużycia
nie może mieć miejsca .

Projekt finansowany przez Komisję Europejską. Za treść strony odpowiada Fundacja im. Stefana Batorego. W żadnym stopniu nie odzwierciedla ona oficjalnego stanowiska Unii Europejskiej.