Wersja dla niedowidzących

Konferencja podsumowująca pilotaż paktu uczciwości – relacja

23 i 24 listopada odbyła się konferencja „Pilotaż paktu uczciwości w Unii Europejskiej. Rezultaty i perspektywy”. Podczas tych dwóch dni osoby zaangażowane w pilotaż, zarówno w Polsce, jak i w Europie podzieliły się swoimi doświadczeniami.

Pierwszego dnia dyskusja poświęcona była wnioskom z polskiego pilotażu. Perspektywę obserwatora, zamawiającego, wykonawcy oraz instytucji zarządzającej funduszami unijnymi zaprezentowali przedstawiciele wszystkich stron polskiego paktu uczciwości podczas panelu „Pilotażu paktu uczciwości w Polsce. Czego nauczyliśmy się o pakcie i o realizacji zamówień publicznych?”.

W dyskusji udział wzięli:

Arnold Bresch, członek zarządu PKP PLK S.A.
Wiesław Nowak, prezes ZUE S.A.
Marcin Szymański, zastępca dyrektora w Departamencie Programów Infrastrukturalnych Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej
Marcin Waszak, forumIdei Fundacji Batorego
Prowadzenie: Grzegorz Makowski, forumIdei Fundacji Batorego

Konferencję rozpoczęło przemówienie wprowadzające Marcina Waszaka, koordynatora polskiego paktu uczciwości, podczas którego opowiedział czym jest pakt uczciwości, jakie były jego założenia, o monitorowanej w Polsce inwestycji, o tym z czym mierzył się obserwator społeczny w trakcie monitoringu oraz o skutkach i wnioskach wynikających z tego projektu.

Po wprowadzeniu, prelegenci zostali poproszeni o ocenę pilotażu. Jako pierwszy wypowiedział się Arnold Bresch, który podkreślił, że trudno jest postawić jednoznaczną, pozytywną lub negatywną ocenę. Zdaniem członka zarządu PKP PLK S.A. pozytywnym aspektem było pokazanie Spółce braków w komunikowaniu działań osobom najbardziej zainteresowanym. Negatywnie ocenił jednak brak umocowania obserwatora społecznego do podejmowania decyzji, a co za tym idzie braku jego odpowiedzialności. Jak podkreślił, rola obserwatora była przez to podoczna, recenzencka.

Zdaniem Wiesława Nowaka pozytywnych aspektów pilotażu było więcej niż tych negatywnych. Jednym z nich było to, że udział ZUE S.A. w pakcie stanowił inspirację i pomoc przy opracowaniu i wdrożeniu nowej i kompleksowej polityki zarządzania etycznego w spółce. W ocenie wykonawcy, zawiodło natomiast zarządzanie przez obserwatora konfliktem interesów. Jak podkreślił, ważne jest aby przyszli obserwatorzy społeczni byli zobowiązani do opracowania i publikowania dedykowanych dla monitorowanych zamówień, wewnętrznych procedur zapobiegania konfliktom oraz zarządzania nimi jeżeliby wystąpiły.

Marcin Szymański przyznał, że dostrzega pozytywne oraz negatywne aspekty zarówno pilotażu, jak i samego narzędzia jakim jest pakt uczciwości. Wśród tych pierwszych wymienił poprawę świadomości w zakresie procedur anty-nadużyciowych i zasad etycznego postępowania. Docenił także aktywność Fundacji, która angażowała się we wszystkie sprawy i dążyła do ich rozwiązania, organizowała spotkania o charakterze edukacyjnym i informacyjnym, a także publikowała szereg publikacji, które mogą być wykorzystywane w przyszłości. Przyznał jednak, że narzędzie to jego zdaniem nie jest skuteczne wobec wszystkich możliwych rodzajów nadużyć i trudno zidentyfikować ryzyka monitorując tylko jedno zamówienie. Dodał również, że w jego odczuciu fakt objęcia projektu paktem mógł wpłynąć na sprawność realizacji inwestycji i wydłużyć czas jej trwania.

Marcin Waszak podkreślił, że warto docenić fakt, iż żadna ze stron nie dążyła do zerwania paktu, a wszystkie spory udawało się rozwiązać koncyliacyjnie. Zgodził się także, że na bazie doświadczeń z pilotażu ciężko mówić o antykorupcyjnym znaczeniu paktu. Przyznał, że problemy z którymi mierzył się obserwator były raczej nieprawidłowościami – działaniami niezamierzonymi, zaniechaniami, które nie były obliczone na korzyść osobistą.

Prelegenci zostali zapytani także o to przyszłość paktu uczciwości w Polsce oraz o to, czy jeszcze raz zdecydowaliby się na wzięcie w nim udziału. Wszyscy przyznali, że zdecydowaliby się na ponowny udział w takim przedsięwzięciu, jednak przyszłość paktu nie jest jasna.

Jak pokreślił Marcin Szymański, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej jest zachęcone do kontynuowania tej inicjatywy, a na podstawie pilotażu można wyciągnąć wnioski i usprawnić kolejny pakt. Jak przyznał, najlepszą formułą kontynuacji byłaby taka jak do tej pory – Komisja Europejska zawiaduje, wybiera obserwatora i finansuje pakt, co zapewnia niezależność i bezstronność obserwatora. Dodał, że uregulowanie paktu uczciwości w prawie byłoby pomocne, jednak na ten moment nie jest niezbędne i konieczne.


Drugiego dnia tematem rozmowy było aktywizowanie obywateli do działań monitoringowych, o czym opowiedziały osoby zaangażowane w koordynację europejskiego pilotażu paktu uczciwości, obserwatorzy z innych państw oraz polscy interesariusze projektu podczas panelu „Rola obywateli w monitorowaniu zamówień publicznych. Czy pakt uczciwości to dobra formuła obserwacji i partycypacji obywatelskiej?”

W dyskusji udział wzięli:

Mahmoud Farag, Uniwersytet w Zurychu
Rafael García Aceves, Transparency International Secretariat
Irina Lonean, Transparency International Romania
• Katarzyna Kaźmierczak, wójt gminy Poraj
Grzegorz Makowski, forumIdei, Fundacja Batorego
Prowadzenie: Marcin Waszak, forumIdei Fundacji Batorego

Drugi dzień konferencji rozpoczęło przedstawienie uczestników, po którym Mahmoud Farag zaprezentował  dobre praktyki w zakresie współpracy z obywatelami i włączania ich w monitoring. Jak przyznał, zaangażowanie obywateli w obszar zamówień publicznych nie jest zadaniem łatwym. Na podstawie doświadczeń obserwatorów w różnych krajach Unii Europejskiej biorących udział w pilotażu, można wyróżnić cztery kluczowe czynniki, które pozwalają odnieść sukces. Pierwszym z nich jest sam projekt – ludzie chętniej angażują się w projekty postrzegane przez nich jako wartościowe, dobrze widoczne, co do których nie ma sprzeciwu społecznego. Drugim czynnikiem są sami obywatele, którzy aby się zaangażowali, muszą między innymi być informowani i świadomi tego jak bardzo zamówienia publiczne wpływają na ich życie, a także muszą mieć możliwości do monitorowania. Kolejnym ważnym czynnikiem „spojrzenie w lustro”, obserwatorzy muszą posiadać odpowiednie know – how, kontakty, w szczególności lokalne oraz budżet. Ostatnim czynnikiem jest „naprawienie zerwanego mostu”, czyli chęci władz do otworzenia się na obywateli.

Irina Lonean podzieliła się doświadczeniami z wdrażania paktu uczciwości w Rumunii, gdzie monitorowane były trzy inwestycje. Jak przyznała, wyzwania związane z angażowaniem obywateli różnią się w zależności od typu projektu. Przykładowo, w przypadku projektów informatycznych przeszkodą jest wspomniany już brak widoczności – są to procesy długotrwałe przez co początkowe zainteresowanie społeczeństwa z czasem wygasa. Z rumuńskiego paktu wyciągnąć można dwa wnioski. Po pierwsze, do zaangażowania obywateli nie wystarczą tylko obserwujący eksperci, ale potrzebne są także organizacje społeczeństwa obywatelskiego, które są bliżej społeczności lokalnych oraz samego projektu. Po drugie, potrzebny jest proces pozwalający tłumaczyć bardzo techniczne wymogi zamówień publicznych na język, który będzie bardziej zrozumiały dla obywateli.

Katarzyna Kaźmierczak pokreśliła, że kontrola społeczna dzieli się na zorganizowaną oraz niezorganizowaną. Tę pierwszą na poziomie polskiego samorządu prowadzą przede wszystkim radni. Niezorganizowana należy do obywateli, którzy na poziomie zinstytucjonalizowanym mogą zgłaszać skargi i wnioski. Jak przyznała jednak, w praktyce realizuje się ona inaczej – zaczyna się głównie poprzez media społecznościowe. Tak było w przypadku inwestycji monitorowanej w ramach paktu uczciwości. Mieszkańcy gminy Poraj, zaniepokojeni byli tempem robót, usterkami, a także zagrożeniami, czym dzielili się w internecie. Skorelowanie wpisów z indywidualnym zaangażowaniem samorządowców zbiegło się z działaniem Fundacji, dzięki czemu udało się zorganizować spotkanie z mieszkańcami. Jak przyznała Wójt, było ono ważne, bo pokazało obywatelom, że ich czujność ma sprawczość, że nie są sami z tym problemem. Jej zdaniem, wdrażanie paktów na poziomie samorządowym mógłby zbudować na nowo zaufanie społeczne.

Kwestię paktu i samorządu poruszył także Grzegorz Makowski, którego zdaniem to właśnie władze samorządowe, a w szczególności radni, mogliby być grupą docelową, którą wartowyposażyć w wiedzę i umiejętność monitorowania zamówień publicznych. Mogliby oni odegrać dużą rolę monitorując zamówienia i kontrolować władzę wykonawczą, która w największym stopniu jest odpowiedzialna za decyzje zakupowe. Mogliby także mobilizować swoje okręgi wyborcze. Przyznał także, że jeżeli to samorządy miałyby realizować pakty uczciwości trzeba będzie je uprościć – wypracować formułę odpowiednią dla potrzeb samorządowych.

Rafael García Aceves przytoczył przykład Meksyku, w którym pakt stał się częścią przepisów prawnych w formule krótszej i bardziej skoncentrowanej, która jego zdaniem jest bardziej skuteczna i sprawia, że można bardziej poszerzyć grupę zaangażowanych osób. W Meksyku monitorowaniem zajmuje się wiele organizacji, nie tylko lokalny oddział Transparency International, istnieje także baza niezależnych ekspertów, którzy są przygotowani do prowadzenia monitoringu. Zakres monitoringu obejmuje tam fazę przed przetargową oraz proces udzielenia zamówienia.


Osoby zainteresowane przebiegiem całej konferencji zapraszamy do obejrzenia obu paneli dyskusyjnych na kanale YouTube Paktu Uczciwości. Nagrania dostępne są w polskiej oraz angielskiej wersji językowej.

Zachęcamy także do zapoznania się sylwetkami prelegentów oraz z ich prezentacjami:

Projekt finansowany przez Komisję Europejską. Za treść strony odpowiada Fundacja im. Stefana Batorego. W żadnym stopniu nie odzwierciedla ona oficjalnego stanowiska Unii Europejskiej.